“H” jak Henryk.

Świebodzice, niewielkie miasto na Dolnym Śląsku, już przed włączeniem tego regionu w obręb powojennych granic Polski charakteryzowało się wyjątkowym uprzemysłowieniem. Wśród zakładów działających przed 1939 r. i w okresie II wojny światowej na terenie miasta funkcjonowały liczne “fabryki stolarskie”. Nowe, komunistyczne władze zdecydowały więc o kontynuacji przemysłu drzewnego i tak zaczęła powstawać Państwowa Fabryka Mebli nr 10.

Za datę rozpoczęcia działalności zakładów pod nazwą “Dolnośląska Fabryka Mebli w Świebodzicach” przyjmuje się rok 1948. Ideologiczne hasła towarzyszące rozwojowi całej gospodarki nie ominęły także produkcji meblarskiej. W branżowym czasopiśmie można przeczytać taki postulat, obrazujący dopełnianie wartości dobrego mebla ideowym celem “socjalistycznym”:

“Produkowane przez przemysł meble powinny posiadać, niezależnie od dobrej jakości, właściwe formy plastyczne, by właściwie kształtować nową kulturę mieszkania człowieka pracy, budującego socjalizm.”
(Przemysł Drzewny nr 1, Warszawa 1953).

Praktycznie oznaczało to konieczność odchodzenia od stylu mebli tradycyjnych, na rzecz projektowania form bardziej oszczędnych, dostosowanych do warunków małych mieszkań w nowym budownictwie, przy tym łatwych w masowej produkcji i dostępnych dla kieszeni “człowieka pracy”. Można rzec: mebli nowoczesnych. Dlatego też Dolnośląska Fabryka Mebli w Świebodzicach, jako jeden z nielicznych zakładów meblarskich w kraju już w 1958 r. stworzyła własną komórkę wzorcującą. W roku 1959 został zaprezentowany i zatwierdzony do seryjnej produkcji fotel typu 366, którego projektantem był Józef Chierowski. Fotel szybko zdobył popularność i przez kilka lat stanowił flagowy model DFM.

Po kilku latach produkcji postanowiono go wycofać i w odpowiedzi na potrzeby odbiorców zastąpić innym, wygodniejszym i bardziej eleganckim wzorem. Kiedy w roku 1966 w Dolnośląskiej Fabryce Mebli w Świebodzicach szukano projektanta do stworzenia nowego, flagowego fotela, na ofertę pracy odpowiedział Henryk Lis.

Zrzut ekranu 2017-03-28 o 12.48.40
Na zdjęciu: dyplom ukończenia przez Henryka Lisa PWSSP we Wrocławiu.

Urodzony w Sanoku Henryk Lis, po zakończeniu II wojny światowej wraz z rodziną wyjechał na Dolny Śląsk – właśnie do Świebodzic. W roku 1949 został aresztowany za przynależność do AK i skazany na 5 lat więzienia, gdzie w wyniku wypadku przy pracy stracił dłoń. Odzyskał wolność w 1953 r. i wkrótce rozpoczął studia na Wydziale Architektury Wnętrz w PWSSP we Wrocławiu, w pracowni prof. Władysława Winczego. Przez wiele lat działał jako wolny strzelec, projektując scenografię, grafikę oraz wnętrza. Dlatego posada projektanta mebli w Dolnośląskiej Fabryce Mebli była dla niego wielką szansą.

Na początku 1967 r. w Gazecie Robotniczej ukazała się zapowiedź nowego wzoru: fotela o numerze 300-190. W prasowych artykułąch pojawiło się najpierw pytanie, czy nowy fotel stanie się równie znany i chętnie kupowany jak numer “366”. Opinia dziennikarska była wręcz entuzjastyczna:

“Nowy fotel ‘300-190’, w odróżnieniu od swojego poprzednika, jest bardziej elegancki, znacznie wygodniejszy, i jak na obecne czasy, stanowi ukoronowanie sztuki meblarskiej.”
(Gazeta Robotnicza, sierpień 1967)

“Nowy fotel zdobył od razu powodzenie na rynku krajowym. Jest bowiem ładniejszy i wygodniejszy od produkowanych dotychczas.”
(Gazeta Robotnicza, grudzień 1967)

Zrzut ekranu 2017-03-28 o 12.45.35
Na zdjęciu: notatka prasowa z Gazety Robotniczej (1967)

Wprawdzie szkieletowa konstrukcja była technologicznie bardziej złożona, ale to właśnie ona stanowiła o wspomnianej “elegancji”, wynikającej z lekkości i szlachetnej prostoty poszczególnych elementów. Charakterystyczną cechą typu 300-190 były toczone nogi, ergonomiczne kąty siedziska i przede wszystkim kształt podłokietnika: zwężającego się w przedniej części, zaś w miejscu łączenia z oparciem mającego półokrągłe wcięcie. Te elementy – o właściwych wymiarach i proporcjach – to swoista sygnatura projektanta, Henryka Lisa. Kiedy bowiem będą się pojawiać inspirowane modele foteli tworzone bez wiedzy projektanta w innych zakładach Zjednoczenia, znajomość cech pierwowzoru pozwoli odróżnić modyfikacje od oryginału.

Pierwsza partia fotela 300-190, wyprodukowana w sierpniu 1967 r., liczyła 500 sztuk, a do końca roku powstało ich 15 tys. Na dalszym etapie zakładano produkcję 3,5 tys. egzemplarzy miesięcznie. Jeszcze w 1968 r. typ 300-190 zupełnie zastąpił poprzednika i stał się ulubionym fotelem Polaków – tak popularnym, że był produkowany aż do końca lat 70.

7_Fotel 300-190
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe (lata 70)

Henryk Lis stworzył fotel, który niemal natychmiast podbił serca konsumentów i szturmem wdarł się do polskich mieszkań. Niestety, jak wiele mebli tamtego okresu, wzór 300-190 został podpisany w branżowych katalogach jedynie inicjałem: H. Lis. Przez równo 50 lat, litera “H” stanowiła wielką zagadkę i doprowadziła do błędnego przypisywania autorstwa niewłaściwym osobom.

Henryk Lis nie miał okazji zaprojektować więcej mebli dla swojej fabryki, z prozaicznych i absurdalnych powodów. Otóż w okresie PRL-u plastycy pracujący w przemyśle musieli często wykonywać niezliczone ilości propagandowych napisów i plansz z na polecenie zakładowych “decydentów”. W każdej fabryce w kraju obecny był “element partyjny”, który dbał o ducha socjalizmu wśród pracowników oraz wypełnianie odgórnych norm oraz dyrektyw. Henryk Lis był zmuszony tworzyć hasła skierowane do załogi, a także informujące o osiągnięciach zakładu i produkcyjnych zobowiązaniach. Odrębną kategorię stanowiły hasła propagandowe, jak choćby “Partia przewodnią siłą narodu” oraz te związane z obowiązkowymi obchodami np. 1. Maja, czy rocznic Rewolucji Październikowej. Ta część pracy była dla Henryka trudna, zważywszy na jego prywatne doświadczenia i świadomość opresyjnego charakteru “przewodniej siły narodu”. Ponadto, fabryka mebli w Świebodzicach specjalizowała się od zawsze w masowej produkcji pojedynczych modeli, więc po sukcesie fotela 300-190, nie widziano potrzeby wdrażania kolejnych mebli wypoczynkowych.

W takich okolicznościach Henryk przeżył zabawną artystyczną przygodę: przed 1 Maja miał do namalowania portrety Mariana Spychalskiego. Przygotowawszy sobie gazetę z jego zdjęciem, zamierzał w nocy spokojnie malować komunistycznego dygnitarza. Gdy wieczorem usiadł do pracy – gazety już nie było. Okazało się, że po południu jedna z koleżanek, dorywczo pomagająca przy pracach plastycznych, zmieniła obuwie, zawinęła szpilki w leżące kartki i poszła do domu. Projektant początkowo nie wiedział co zrobić i jakie będą konsekwencje niewykonanego zadania, dlatego w akcie desperacji… namalował autoportrety. Nazajutrz, gdy współpracownicy zobaczyli efekty, byli przerażeni: nie trzeba było wiele do posądzenia byłego więźnia politycznego o “działalność na szkodę ludowego państwa”, a to już oznaczałoby poważne represje. Jednak nie dało się już nic zrobić, zakładowy samochód przyjechał i portrety zabrał. W pochodzie pierwszomajowym niesiono więc Henryka Lisa, jako Przewodniczącego Rady Państwa, jednak nikt się nie zorientował i nic strasznego się nie stało.

Zrzut ekranu 2017-03-28 o 12.47.02
Na zdjęciu: Henryk Lis wraz z żoną, Hanną Krzewską-Lis podczas pracy nad szyldami.

Rok 1980 i wielki ruch “Solidarności” otworzył twórczości plastyków nową przestrzeń. Henryk i jego żona Hanna angażowali się w działania i wydarzenia, mogąc wreszcie w sposób całkowicie wolny robić to, co było ich pasją i powołaniem. Henryk, wówczas już ciężko chory, zaprojektował plakat zapowiadający obchody dotychczas zakazanego święta 3 Maja, rocznicy uchwalenia Konstytucji. Można go było widzieć na wrocławskich ulicach, w sklepowych witrynach i oknach tramwajów. To była ostatnia praca – niosąca radość służenia umiejętnościami zgodnie z własnym przekonaniem.

Zrzut ekranu 2017-03-28 o 12.48.05
Na zdjęciu: Henryk Lis wraz z żoną Hanną i córką Joanną.

Henryk Lis zmarł 14. sierpnia 1981 r. Większość jego plastycznych realizacji straciła aktualność, część rysunków rozproszyła się, podarowana znajomym, czy pacjentom portretowanym w czasie pobytów w szpitalu. W Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Marii Dąbrowskiej w Świebodzicach na poczesnym miejscu wisi portret patronki, wykonany piórkiem w 1966 r. Natomiast zaprojektowany w Dolnośląskiej Fabryce Mebli fotel 300-190 można dziś jeszcze spotkać w niejednym mieszkaniu.

Równo pół wieku od wyprodukowania pierwszych egzemplarzy po raz pierwszy światło dzienne ujrzało nazwisko twórcy – artysty plastyka Henryka Lisa. Dzięki uprzejmości córki, Joanny Lis, fotel 300-190 dostał szansę na drugą młodość, a jego autor należne mu miejsce pośród największych polskich projektantów.

(Powyższy tekst powstał przy udziale pani Joanny Lis)

http://www.politura-berlin.de

2 Comments Add yours

  1. antyczek says:

    Znakomite opracowanie. Dziękuję i chylę czoło

    Liked by 1 person

    1. ikonydesignu says:

      Dziękujemy i pozdrawiamy

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s